Mirosław Orzechowski - galeria teatralna

Bohumil Hrabal (proza)
Egon Bondy (poezja)
Vladimir Boudnik (grafika)

Made in Czechoslovakia




Scenariusz, scenografia, reżyseria: Mirosław Orzechowski
Muzyka: Wojciech Kiwer
Aktorzy:  Michalina Banasik, Kamil Czuba, Aleksandra Sozańska, Katarzyna Śnieżek, Anna Wilińska
Premiera: październik 2011

Legenda o legendzie:

Dawno, dawno temu (lata sześćdziesiąte poprzedniego stulecia dla większości naszych widzów to dawno, dawno temu) spotkali się trzej (a nie, nie królewicze) artyści, Bohumil Hrabal, pracownik huty, później składnicy makulatury, a tak ogólnie to niespełniony prozaik, Zbynek Fiszer - spełniony filozof i niespełniony poeta oraz grafik (który w chwili sprzeciwu wobec antysemityzmu przyjął żydowsko brzmiący pseudonim Egon Bondy) oraz malarz i grafik Vladimir Boudnik. Wszyscy gorąco wierzyli w swój talent i swoje powołanie. Mimo, najogólniej biorąc, trudnych charakterów i mimo historycznych zawirowań, przyjaźnili się niezmiennie. Poza sztuką połączyło ich zamiłowanie do złocistego trunku. Uprawiali więc często slalom pomiędzy praskimi piwiarniami, który kończył się z reguły głębokim upojeniem.

Ale kiedy pracowali, oddawali się swojej pracy w całości. Vladimir część swych sił oddawał hucie w Kladnie, i nie traktował w pracy w niej po macoszemu, część zaś realizacji swoich wizji plastycznych. Praca w hucie dawała mu inspirację na równi z jego nieopamiętanymi miłościami. Egon tworzył brutalną poezję i buntowniczą prozę (wszystko to w całości skreśliłaby cenzura w tamtych czasach) dzięki czemu stał się gwiazdą czeskiego undergroundu. W wolnych od tejże twórczości chwilach, był zrównoważonym pracownikiem uniwersytetu, filozofem, wspomnianym już Zbynkiem. Bohumil po wypadku w hucie pakował pracowicie makulaturę, między innymi wycofane z przyczyn ideologicznych nakłady książek, jakże to musiało wpłynąć na jego pojmowanie wagi słowa, jaką dawało pokorę wobec społecznej rzeczywistości, wobec trwania. A kiedy pisał, robił to w zadziwiającym tempie. Zadebiutował tuż przed pięćdziesiątką po kilkudziesięciu latach pracy "na sucho".

Trzy wielkie osobowości razem w jednym miejscu i czasie, to zjawisko, które zdarza się tak rzadko, że warte jest opisania. I takiego właśnie opisu dokonał pan Hrabal. W "Czułym barbarzyńcy" daje świadectwo ich spotkania. Ale nie jest to świadectwo obiektywnego badacza zjawisk kulturalnych czy społecznych, jest to świadectwo artysty, jego wielce subiektywna wizja, legenda właśnie. Kiedy po latach wspominał te czasy i tę książkę Bondy, z wyrozumieniem odnosił się do pewnych uproszczeń, do przeinaczeń, których ofiarą padł także on sam. Wiadomo, z legendą się nie dyskutuje, ją trzeba przeżywać ciągle na nowo. Czy dzisiaj zmieniłoby coś odkrycie, że Wanda, która później rzuciła się z przyczyn patriotyczno-altruistycznych do Wisły w okolicy Krakowa, nie Niemca nie chciała ale na przykład Czecha? W tego typu dziele chodzi o coś innego, o zilustrowanie jakiegoś przesłania. I my, twórcy spektaklu "Made in Czechoslovakia" nie o prawdzie historycznej myśleliśmy, lecz o domniemanym przesłaniu. Przesialiśmy wszystko przez takie samo subiektywne sito, przez które Hrabal przepuścił fakty. Otrzymaliśmy w rezultacie opowieść o przyjaźni, o wyjątkowości, o życiu poprzez sztukę, o życiu na krawędzi niewyobrażalnego, o życiu niebezpiecznie pięknym i intensywnym.

Jeden z młodych aktorów mówi pod koniec: "Wiedzcie, że te małe przygody mogą przydarzyć się i wam, myślę, że jeśli nadacie im znaczenie niezwykłego spotkania, także wy zaczniecie uważać swoje życie za wyjątkowe, a zatem piękne. Wskoczcie bez lęku, głową naprzód, do bezpowrotnej teraźniejszości, bo tylko tak, w mgnieniu oka, znajdziecie się w samym sercu wieczności." Ta mądrość brzmi może trochę jakby ponad jego wiek. Ale nie patrzmy na to, postarajmy się zrozumieć to przesłanie.

Pokaz przedpremierowy 20 czerwca 2011 roku:



Ta strona korzysta z plików cookie. Więcej informacji, na ten temat, znajdziesz tutaj.
Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają pliki cookie, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.