Mirosław Orzechowski - galeria malarska

Posługuję się kilkoma technikami: rysunkiem ołówkowym, akwarelą, farbami akrylowymi i olejnymi, ale najchętniej sięgam po pastele olejne, bo ta technika najbardziej odpowiada mojemu temperamentowi.

Chciałbym w swojej twórczości uniknąć tego, co nazywam pułapką nowoczesności. Widzimy wszyscy przechadzając się po galeriach, wspaniałe, doskonałą techniką wykonane obrazy. Cuda przemyślane i doskonałe. Sztuka współczesna jednak skierowana jest do bardzo określonego, wąskiego kręgu odbiorców. Nie pragnę przy tym propagować sztuki dla ludu, która by miała zbłądzić przede wszystkim pod jakieś strzechy, powinna być inteligentna, zabawna, zachwycająca i bogata. Jeśli pod którąś ze strzech znajdzie się ktoś, kto takiej szuka, to dlaczego nie, ale z drugiej strony niech poeci nie piszą tylko dla innych poetów a malarze nie malują dla historyków sztuki. Moje obrazy mają zdobić i cieszyć. Dekoracyjność ma być motywem przewodnim tego malarstwa. Moim zamierzeniem jest tworzyć takie obrazy, które odbiorca z przyjemnością powiesiłby na ścianie w swoim domu.

Druga sprawa, to komunikatywność. Malarstwo jest dla mnie formą komunikowania się. Dlatego tworzę obrazy przy pomocy zrozumiałych znaków. Do ich odbioru nie potrzebne jest jakieś szczególne przygotowanie kierunkowe. Mrugam jakby porozumiewawczo do przechodnia, a jeśli ten pochwyci tę nić porozumienia, wtedy moje dzieło spełni swoją podstawową funkcję. To obraz sam ma mówić, a nie na spółkę z opisem intencji autora, z konieczną znajomością kontekstu powstania dzieła, aktualnych trendów w malarstwie.

Kiedy się wydaje, że wszystko można powiedzieć, twórcy stawiają na nowość, zaskoczenie, wystąpienie przeciw poprzednikom. Ale czy to konieczne, żeby czemukolwiek zaprzeczać? Czy nie jest to sposób postępowania dziecka buntującego się przeciw rodzicom, którzy je żywią, ubierają i próbują zaopatrzyć w podstawowe narzędzia dawania sobie rady z rzeczywistością? Dlatego ja nie buntuję się przeciw przeszłości, a przeciwnie, czerpię z niej ile to tylko możliwe.

Jeszcze jedna rzecz, czasem w pogoni za nowością nie myśli się o konieczności ukazania własnego kunsztu, umiejętności, szerokiego zakresu możliwości. Moje malarstwo ma pokazać, że potrafię wiele, a maluję to, co sobie wybrałem przez upodobanie, nie zaś, że maluję to, co dla mnie dostępne.


Ta strona korzysta z plików cookie. Więcej informacji, na ten temat, znajdziesz tutaj.
Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają pliki cookie, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.