Mirosław Orzechowski - Lekki Teatr Przenośny dawniej

Grzegorz Ciumrakiewicz

Szczęście

ku pokrzepieniu tym, którym się wydaje,
że go jeszcze nie posiedli




R E Ż Y S E R I A:
Joanna Tyka
Mirosław Orzechowski

S C E N O G R A F I A:
Mirosław Orzechowski
Zofia Turecka
Joanna Tyka

A K T O R Z Y:
Ona   -   Anna Sieńko
On   -   Łukasz Śmiałek
Sąsiadka   -   Joanna Tyka
Sąsiad   -   Mirosław Orzechowski

premiera - styczeń 2001

(tekst z zaproszenia)

Jeśli oczekujesz pikanterii i rubasznego humoru, jeśli pragniesz rozdarć wewnętrznych, gwałtownych porywów namiętności, jeśli wreszcie spodziewasz się zobaczyć monumentalne, nasycone tragizmem misterium - najlepiej nie przychodź na to przedstawienie w ogóle albo - gdy popełniłeś już ten fatalny błąd - wyjdź teraz, szybko, zanim się zacznie. Może aktorzy nie zauważą...

Szczęście Grzegorza Ciumrakiewicza nie jest bowiem ani leciutką farsą, wzbudzającą salwy beztroskiego śmiechu, ani też jakimś szczególnym opus magnum o dydaktyczno-mentorskich ambicjach. W istocie ciężko tu mówić o jakiejkolwiek manierze czy gatunku teatralnym, jako że opowieść, będąca przedmiotem tej jednoaktówki, wyjęta jest wprost z życia i jak ono - naturalna. Nie ma tu przesady ani sztuczności, właściwych dla konwencji teatru. Jest natomiast pełna powabu huśtawka uczuć - delikatne zmiany nastrojów i subtelny, wyrafinowany humor, który pozwala zachować pewien dystans wobec tego, co dzieje się na scenie. A co dzieje się na scenie?

Jest On i Ona. On - zgorzkniały mężczyzna w sile wieku, niespełniony jako artysta, rozczarowany życiem, a szczególnie instytucją małżeństwa, aż nazbyt mu już znaną. Ona - kobieta jeszcze młoda, niedoświadczona, w kwestii małżeństwa - dziewica, ale z mocno rozwiniętym zmysłem macierzyńskim oraz potrzebą kochania i poświęcania. Poznali się, jak to zwykle bywa, przypadkiem, pokochali wbrew wszystkim i wszystkiemu, nie wyłączając własnej woli, wreszcie - pokonując opór społeczeństwa - pobrali. "I żyli długo i szczęśliwie" - tym enigmatycznym, wszystko-i-nic-znaczącym stwierdzeniem przyzwoity autor zakończyłby ich historię. Sęk w tym, że Grzegorz Ciumrakiewicz - cokolwiek by o nim nie mówić - przyzwoitością nigdy nie grzeszył. Opuśćmy jednak zasłonę tajemnicy na te afery tudzież skandale, których był niegdyś motorem i sprawcą. Ale nieprzyzwoitość to jeszcze nic, brakowało mu co gorsza zwykłego taktu, wyczucia, które powstrzymałoby go przed zaglądaniem tam, gdzie go nie proszą. Dość, że nie tylko nie zakończył swojej historii taktownym "żyli długo i szczęśliwie", ale bezpardonowo obnażył przed nami szczegóły małżeńskiego pożycia tamtych dwojga.

W Szczęściu bowiem poznajemy naszą parę jako małżonków z dziesięcioletnim już stażem. Wzajemną fascynację, urok nowości i uniesienia miesiąca miodowego od dawna mają już za sobą. Zakorzenieni są mocno tak w prozaice życia codziennego, jak i w przyciężkiej atmosferze współczesnych im lat sześćdziesiątych. Nie kłócą się jednak ani nie biją, przeciwnie, żyją w obopólnej - by tak rzec - zgodzie i harmonii. Tyle na zewnątrz. Ciumrakiewicz jednakże nie interesuje się zewnętrzną fasadą ich małżeństwa. Z właściwym sobie wścibstwem i bezczelnością wchodzi do ich pokoju, kuchni, ba! do sypialni i podgląda ich prywatność w domowych pieleszach. I co znajduje? Nic nadzwyczajnego. Okazuje się, że istotnie żyją oni "długo i szczęśliwie", ale - o zgrozo! - czy tak wygląda małżeńskie szczęście?!

Drogi widzu, jeśli zdarzyło ci się już przekroczyć próg USC w celu nam wszystkim wiadomym, przyjmiesz tę sztukę zapewne z wyrozumiałym uśmiechem, być może zadumasz się nad smutnym losem współtowarzyszy swojej niedoli, ale równie dobrze możesz ja sobie w ogóle podarować. Porusza ona wszak problem doskonale ci znany. Jeżeli jednak dopiero zamierzasz wprząc się w jarzmo małżeńskie i robisz to z własnej, nieprzymuszonej woli, nie możesz przeoczyć Szczęścia Grzegorza Ciumrakiewicza. Potraktuj je jako część nauk przedmałżeńskich albo - nawet lepiej - jako... kubeł zimnej wody.



Ta strona korzysta z plików cookie. Więcej informacji, na ten temat, znajdziesz tutaj.
Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają pliki cookie, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.